Co tak pachnie? - pytam, wchodząc do zaprzyjaźnionej kawiarni. Trwa wielki festiwal kawy, bariści prześcigają się w pomysłach i zaskoczeniach, a ja o progu nie mogę oprzeć się temu aromatowi. Otacza mnie jak ciepły szal, wypełnia, wtula się we włosy. Przywodzi na myśl daleką podróż w kraje tajemniczego orientu, dźwięki fletu, wschodnie baśnie. Cóż to takiego? Kawiarniane kuchnie podbija właśnie tonka, znana już od dawna perfumiarzom i producentom mydeł, a dziś śmiało używana w kuchni. Zapach, który kojarzy się z wanilią i gałką muszkatołową, niesamowicie podkręca smak niektórych potraw. Kim jesteś, egzotyczna, tajemnicza pani tonko?


Dipterith Odorata ma swój oszałamiający aromat już w nazwie. Zwana niekiedy bobem lub fasolą, należy do Fabaceae, rodziny roślin bobowatych i występuje w Wenezueli, Gujanie czy Brazylii. Skojarzenie z indyjskimi aromatami jest więc mylące, bowiem tonka ma korzenie karaibsko-kreolskie. W rdzennym języku mieszkańców Gujany Francuskiej słowo Tonga oznacza po prostu bób. Nasiona tonki są podłużne,osiągają 4 centymetry długości, jasny, twardy i tłustawy miąższ otoczony jest czarną lub ciemnobrązową skórką. Choć pachnie oszałamiająco, używając jej w kuchni musimy zachować umiar i ostrożność ? ze względu na znaczną zawartość kumaryny, która jest dla ludzi i zwierząt w większych ilościach po prostu trująca. Ale w niewielkich dawkach kumaryna stanowi cenny składnik leków i opiatów?Jeśli będziemy dawkować ją z umiarem, stanie się dobrą towarzyszką w zimowej niedoli!

Już w dziewiętnastowiecznych podręcznikach farmacji można doszukać się informacji o leczniczym zastosowaniu tonki; na przykład Hager zalecał umieszczać nasiona w poduszkach dla zwalczenia bezsenności. Kumaryna, będąca składnikiem wielu przypraw, między innymi cynamonu, ma bardzo dużo właściwości aktywnych, które chętnie wykorzystuje zarówno tradycyjna medycyna, jak i współczesna farmakoterapia. Przede wszystkim wykazuje działanie przeciwskurczowe (może warto przyprawić tonką swoją owsiankę przed długim maratonem?), przeciwzakrzepowe (rozszerza naczynia krwionośne, dlatego przyprawy zawierające kumaryne uznawane są przez medycynę chińską za silnie rozgrzewające) i uspokajające. Kumaryna stymuluje także nasz układ odpornościowy i walczy z wolnymi rodnikami. Niektórzy naturopaci wskazują też na skuteczność kumaryny w walce z grzybicami, wirusami i bakteriami ? zatem tonka jest świetną przyjaciółką osłabionych jesienią Polaków?a także wszystkich pań dbających o piękno swojego ciała. Otóż kumaryny powszechnie stosowane są w kosmetykach, jako faktor zmiękczający skórę, przeciwzapalny i rozgrzewający. Znajdziemy je więc często w składzie kosmetyków antycellulitowych czy silnie działających maseczek oczyszczających.

Na mokrą, smutną warszawską jesień polecam wam gorącą korzenną czekoladę z tonką. Potrzebujemy litra migdałowego mleka, pół litra wody, tabliczki gorzkiej czekolady, kopiastej łyżki miodu i odrobinki soli.Wszystko to razem gotujemy na małym ogniu, mieszając trzepaczką, a następnie doprawiamy szczyptą gałki, kardamonu, imbiru i cynamonu. Nalewamy do kubków i na wierzch ścieramy odrobinę ziarna tonki. Dobre towarzystwo, koc i karaibska muzyka w tle ? i już, jesieni się nie boimy.