Czy wiecie, że procesy starzenia się naszego organizmu zależą w dużej mierze od nas samych? Wcale nie musimy pod koniec życia nosić siatki zmarszczek, borykać się z chorobami, spadkiem odporności, bólem stawów. Genów nie oszukamy, oczywiście ? ale już szkodliwe środowisko tak! W dużym stopniu to nasz styl życia odpowiada za to, że z upływem lat czujemy się coraz gorzej. Niewłaściwa dieta, toksyny, zbyt mało snu i stres ? te czynniki to nasi główni wrogowie. Możemy się z nimi zmierzyć! Zapraszam was w podróż po wyspach południowej Grecji, tam, gdzie czas płynie inaczej, a ludzie żyją wedle zupełnie innego zegara niż my, ludzie ?zachodu?. Poszukamy wspólnie skarbu, który ma w sobie niebywały ładunek młodości. Gotowi?


Późne popołudnie, jedno z tych małych, uroczych i cichych miasteczek. Oto są, obwiesiły się na gałęziach, piękne, królewskie: granaty! Zrywam najokazalsze, krwistoczerwone, pękające dojrzałością owoce i rozkrawam je na pół. Słodki, aromatyczny sok wylewa się z ich wnętrz, oblepia palce, pachnie, o, jak pachnie! Wyjadając palcami pyszne ziarenka, rozmyślam o wiecznej młodości, która się w nich kryje. Już starożytni Chińczycy znali moc owocu? jego sok uważano za życiodajny nektar i używano przy leczeniu niepłodności. W tak wielu mitologiach granat jest symbolem życia, płodności, długowieczności; niektórzy twierdzą nawet, że biblijne jabłko Ewy było właśnie granatem?! To, co wiedzieli już starożytni, potwierdziły liczne badania? Owoc zawiera ogromną ilość polifenoli działających przeciwutleniająco i unicestwiających wolne rodniki, czyli naszych małych zabójców. Dym papierosowy, konserwowana długo żywność, wielonienasycone kwasy tłuszczowe (tak powszechny olej słonecznikowy!)? to przez nie błony komórkowe przestają pełnić swoją funkcję, utleniając się i ulegając uszkodzeniu. Winimy je też za miażdżycę i nowotwory, czyli zmorę cywilizacyjną naszych czasów. Zaufajmy mądrości przodków i czym prędzej wprowadźmy do diety sok z granatu, naszą tajną broń w walce o młodość. Pod względem właściwości przeciwutleniających bije na głowę nawet zieloną herbatę i czerwone wino. I jest taki pyszny!

Ale przeciwutleniacze to jeszcze nie wszystko: granat obdarowuje nas dużo szczodrzej. Aktywny potas, wapń i żelazo, a w oleju z pestek? kwas punikowy, który jako przedstawiciel grupy kwasów tłuszczowych omega-5 również walczy z wolnymi rodnikami, wzmacnia właściwości ochronne skóry i działa przeciwzapalnie. Substancje czynne zawarte w granacie regulują też poziom trójglicerydów w mięśniu sercowym i krwi. Badania laboratoryjne wykazały, że wyciąg z granatu oddziaływuje leczniczo w przypadkach cukrzycy drugiego typu, astmie, infekcjach dróg oddechowych i zaburzeniach krążeniowych. Czyżby w naszych rękach znajdował się prawdziwy życiodajny skarb? Jedzmy granaty, częstujmy nimi naszych rodziców i dziadków, pijmy na zimno wyciskany sok, cieszmy się młodością i zdrowiem!

Uwielbiam hummus z granatem. To ukłon w stronę bliskowschodniego pochodzenia rośliny? Namoczoną przez noc ciecierzycę gotuję tak długo, aż ziarna zrobią się maślane w dotyku; obieram je z błonek i blenduję z ząbkiem czosnku, sporą ilością tahiny, czarną solą i sokiem z cytryny, dolewając powolutku lodowatą wodę. Gdy ma już konsystencję gładkiego kremu, wykładam na talerz i posypuję obficie ziarnami świeżego granatu. Jaka prosta, pełna życia przekąska. Tylko nie zagryzajcie jej chlebem! Wybierzcie zielony ogórek.